Dieta a praca programisty?

1

Ostatnio miałem problemy ze zdrowiem (o czym już wspominałem w kontekście siedzącego trybu życia w jednym z wątków).

Dodatkowo wyszły mi niedawno niedobory wapnia i magnezu (tężyczka) oraz witaminy b12, przez co czuję, że moje siły witalne i skupienie w pracy jest do bani od pewnego czasu.

Specjalnie za dietą nigdy się nie rozglądałem, poza DASH, gdzie musiałem ograniczyć sól ze względu na ciśnienie, ale teraz widzę, że coś muszę pomyśleć.

Wróciłem po kilku latach do aktywności fizycznej po tym strachu z ciśnieniem. I pytanie mam następujące.

Dbacie jakoś szczególnie o żywienie i aspekty sportowe? Diety, dietetyk, trener personalny na siłowni?

Zarabiamy jako programiści względnie dużo i nas teoretycznie stać na takie rzeczy, ale mało znam osób, które mocniej z tym tematem się pilnują. Ewentualnie osoby intensywnie ćwiczące lub biegające po pracy (triathlon u nas w korpo był kiedyś mocno grzany).

9

Kiedyś bardziej, dzisiaj dużo mniej.

Nie wiem czy wiesz, ale nie potrzebujesz trenera personalnego, żeby zacząć ćwiczyć. Oni tego nie sprawdzają. I nie musisz biegać triatlonów.

2

Ja od kilku dobrych lat interesuję się ogólnie zdrowym odżywianiem, i jeszcze rok temu sobie codziennie robiłem wszystkie posiłki, teraz w celu oszczędności czasu mam catering - ale widzę że wszędzie te diety "Sport" i tak mają jakiś tam placek czy batonik na podwieczorek :/ białka jeszcze okej, 25% dają w takiej diecie, ale już np redukcji na tym nie zrobisz (pozdro jak się je różne sosy i placki i nie być głodnym xd) a przynajmniej ja nie zrobię.

Dlatego od sierpnia znowu wracam do gotowania samemu - smaczniejsze, łatwiej kontrolować różnice kaloryczne, bo co z tego że mam niby dietę 2500 kcal, skoro czasem jakiś posiłek może mi nie smakować i zjem połowę xd i już jakieś 150 - 200 kcal mniej.

A pierwsze co chcę zrobić to odstawić słodycze i alko, potem już będzie łatwiej.

Jeśli chodzi o siłkę, to na pierwszych treningach (jakieś 5 lat temu) miałem trenera, później samemu się dokształcałem. Ostatnio wziąłem znowu na miesiąc trenera żeby skorygował moje słabe strony (jak np przywodziciel czy pośladki) i teraz w treningu mam nastawienie bardziej na tylną taśmę ciała (dwugłowe, pośladki) niż przednią (czworogłowy). Ale ogólnie FBW robię.

46

Regularnie ćwiczę na siłowni od 9 lat w tym jeżdżę po zawodach w trójboju. Ruchu więc mam sporo (3-4 treningi po 2h w tygodniu).
Niemniej od ostatnich 3 lat kompletnie nie zwracałem uwagi na dietę i jadłem dużo śmieci jak fastfoody, szczególnie w okresie przygotowawczym do zawodów, żeby nabrać masy.
Z ciekawości zrobiłem po wszystkim badania no i wyniki nie były super książkowe -> TSH, cholesterol, i parę innych rzeczy ponad laboratoryjne normy.

Zdecydowałem się wtedy na dietę pudełkową i było to decyzja, która powinna być podjęta szybciej. W 2 miesiące zgubiłem zbędne 9kg, jedząc cały czas smacznie (mam nawet słodycze w diecie, ale ze zdrowych produktów). Poprawiłem również swoje wyniki.

Zbilansowana dieta -> odpowiednia podaż białka i reszty makroskładników, ograniczenie przetworzonego żarcia / smażonego żarcia + aktywność fizyczna i już w ciągu miesiąca zauważysz diametralna różnice w samopoczuciu.

2

Chodzę regularnie na siłkę (co 2-3 dni). Do tego raz w tygodniu piłka nożna i czasami w weekendy squash.

Kalorii nie liczę, diety też nie mam.
Za to dbam o to żeby codziennie jeść owoce, a w obiedzie były warzywa. Na śniadanie przeważnie owsianka. No i przede wszystkim gotuję sam, może 1-2 razy w miesiącu coś zjem na mieście.

Czuje się lekko, dobrze. Sylwetka tez jest ok, nie jestem wyrzeźbionym bykiem, ale też nie mam piwnego brzucha jak większość znajomych.

2

W wypadku pracy zdalnej polecam przerwe co jakiś czas na lekki trening siłowy: hantle, pompki, drążek, ew. zamiast hantli gumy oporowe.
Krew popłynie do mózgu i od razu lepiej ;))

3

Jaka dieta? 🍕🍺

A tak na serio, to aktualnie jestem na pudełkach, bo nie chce nam się z żoną gotować w dni robocze ;)

45
nalik napisał(a):

Jaka dieta? 🍕🍺

A tak na serio, to aktualnie jestem na pudełkach, bo nie chce nam się z żoną gotować w dni robocze ;)

Wbrew pozorom dieta pudełkowa nie wychodzi jakoś super drogo. Przed wcześniejszym podjęciem decyzji obawiałem się kosztów, ale po przeliczeniu nie wyszło w cale źle. Oprócz produktów wliczając w to paliwo (żeby dojechać do sklepu - o ile ktoś jeżdzi :) ) + energie to w sumie nie wychodzi jakaś kolosalna różnica. A zyskujemy ogrom czasu, który jest bezcenny ;)

No chyba, że ktoś zadowala się suchym ryżem z kurczakiem, albo tostami 3x dziennie to w sumie ciężko mi znaleźć mocny argument do dyskusji :P

3

Dla zwykłego człowieka to czy się je fastfoody czy samemu gotuje czy dietę pudełkową nie ma praktycznie żadnego znaczenia. Liczy się bilans kaloryczny, mikroelementy i ilość białka (którego powinno być około 1-2g na kg masy ciała). Nie mówię tutaj o ludziach startujących na zawodach takich jak @ledi12, którzy znają dokładnie swój organizm i robią sobie regularne badania. Zanim tam zajdziesz musisz postarać się o to, żeby regularnie jeść, liczyć kalorie, ważyć się i regularnie uprawiać sport. Jeżeli teraz zaczniesz mniej lub więcej jeść to efekty zobaczysz najwcześniej za 3 miesiące. Czasami może Ci się wydawać, że schudłeś w 3 tygodnie. Wystrzegaj się pochopnych wniosków, może to oznaczać, że się odwodniłeś.

Najprostszym sposobem ograniczenia pustych kalorii jest rzucenie alko i cukrów (w tym soków). Nie wierzysz? Zobacz sobie na skład i kalorie.

2
twoj_stary_pijany napisał(a):

Dla zwykłego człowieka to czy się je fastfoody czy samemu gotuje czy dietę pudełkową nie ma praktycznie żadnego znaczenia. Liczy się bilans kaloryczny, mikroelementy i ilość białka (którego powinno być około 1,5-2g na kg masy ciała).

Jak już to makro, a nie mikroelementy. Sam sobie zaprzeczyłeś. Powodzenia w utrzymaniu bilansu kalorycznego z sensownym makro w momencie kiedy jesz fast foody lol.

Jeżeli teraz zaczniesz mniej lub więcej jeść to efekty zobaczysz najwcześniej za 3 miesiące.

No ciekawe :D

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1