Wątek przeniesiony 2021-10-09 02:16 z Flame przez somekind.

Powrót do biur... ale czy aby ?

5

a niby gdzie miałbym się podziać??
zmieniałem pracę w trakcie pandemii, w moim mieście nie ma nawet biura oddziału, dla którego pracuję :D

4
kevin_sam_w_domu napisał(a):

To co mi się nie podoba/nie podoba z pracy zdalnej to możliwość pracy w każdej porze i dniu, niestety jest to miecz obosieczny. Zaobserwowałem wśród programistów że zamiast robić jak dawniej 8-16, czy jakoś te 8h dziennie, to niektórzy grubo przesadzają i na bakier jest z work-life-balance.

Jak jest coś do zrobienia, to robię dłużej. Jak nie ma nic do roboty, to robię krócej. Za to w środku dnia mam czas na drzemkę, odkurzanie, załatwienie sprawy na mieście, czy wstawienie pralki na tanim prądzie.
Ale może faktycznie było by dobrze czasem iść do biura zobaczyć ludzie, bo jak się tylko raz na parę miesięcy idzie na jakiejś wyjście firmowe, to trudno odnaleźć swoją grupę w knajpie. :P

3

Ja mam pytanie do zwolenników pracy zdalnej: (@Wibowit , @scibi_92, inni) kto wam na co dzień gotuje obiady? Mama? Małżonka/Partnerka/Mąż/Partner? Sami gotujecie? Catering?

4

@GutekSan: żona lub sam sobie gotuję, zależnie od dnia. Ale co takie pytanie ma do pracy zdalnej? Chyba nie zakładasz że ktoś kto jeździ do biura z automatu wydaje codziennie pieniądze na obiad na mieście? Ja np. większość dni przywoziłem swój obiad.

4

@GutekSan: do tego roku sam sobie gotowalem niezaleznie od tego czy pracowalem z biura czy z domu. aktualnie obiad mam z cateringu. polecam. u mnie wychodzi minimalnie drozej (przez koszt dowozu) niz jak sam gotowalem, a plusow jest sporo.

4

@GutekSan: sam sobie coś pichcę. nie widzę problemu. kiedyś dużo trenowałem na siłowni i pichciłem sobie wysokobiałkowe i w miarę tanie dania. przy cateringu pewnie bym się nie wypłacił jako student.

trzeba mieć dwie lewe ręce by sobie nie poradzić z najedzeniem się zarabiając ileś tam średnich krajowych :P

4

Gotuję sam, a jako że ćwiczę z ciężarami kieruję się w stronę diety wysokobiałkowej. Najlepszym wynalazkiem jest tu niewątpliwie CrockPot - wystarczy wrzucić obsmażone na szybko mięso, zalać wodą, wrzucić przyprawy i gotuje się samo, do tego można bezpiecznie zostawić samopas na noc, albo gdy się gdzieś wychodzi.

1

Również gotuję sam. Jako ze jestem cebula (pozostałości z życia studenta) + regularnie ćwiczę (pod zawody), to staram się jeść tanio i wartościowo. Jak to wygląda w praktyce? Do gara wrzucam 1.2kg mięsa z kurczaka, drugie kilo warzyw i obsmażam to z przyprawami i fixami a'la knorr. Finalnie mam żarło na 2-3 dni :P Do tego wiadomo wleci jakiś skyr wysoko białkowy + tosty + jajecznica i jest fajna dietka :D

4
GutekSan napisał(a):

Ja mam pytanie do zwolenników pracy zdalnej: (@Wibowit , @scibi_92, inni) kto wam na co dzień gotuje obiady? Mama? Małżonka/Partnerka/Mąż/Partner? Sami gotujecie? Catering?

Tak.

1
GutekSan napisał(a):

Ja mam pytanie do zwolenników pracy zdalnej: (@Wibowit , @scibi_92, inni) kto wam na co dzień gotuje obiady? Mama? Małżonka/Partnerka/Mąż/Partner? Sami gotujecie? Catering?

Dość dziwne pytanie, ale nic się nie zmieniło u mnie z powodu pandemii w kwestii jedzenia. No może oprócz tego że wcześniej jededzie z żoną przygotowywaliśmy wieczorem i całą noc czekało w lodówce, a teraz śniadanie i obiad zjadamy na świeżo bez podgrzewania

0 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 0