Kryzys. Co robić?

0

Cześć. Jestem na 4 roku studiów, od roku też pracuję i myślę z ogromną niechęcią o studiach i pracy, już mnie to nie cieszy jak kiedyś. Na studiach już się nie rozwijam, na mgr same nieciekawe przedmioty. W pracy nuda, ciągle to samo. Mam ochotę rzucić to wszystko. Nie zależy mi już na karierze i pieniądzach. Czy jest ktoś kto również miał taki kryzys? Możecie cokolwiek poradzić? Z góry dziękuję.

Myślę o tym, żeby zrobić mgr z czegoś humanistycznego ale nie mam pojęcia co dalej.

0

Przebolej jeszcze ten rok studiów, a w międzyczasie zmień pracę?

0

Dokładnie tak samo miałem, więc dałem sobie spokój i zmieniłem branżę na it. Jeśli pracując w zawodzie dobrze jeszcze nie skończyłeś studiów, a już Ci to zbrzydło to daj sobie spokój, po co się męczyć, kasę można zarobić w innym miejscu, a nieszczęśliwa praca oddziałuje na całe życie. Inna branża, albo co najmniej inny typ stanowiska np. analityk biznesowy.

0

Ja wcześniejszy kryzys przeżyłem, ale nic ci nie poradzę, bo od 5 lat go rozwiązuje i jeszcze nie jest skończony.

Zrób sobie dziecko i pewnie to będzie twój skarb na najbliższe kilkanaście lat

0
Czarny Karp napisał(a):

Cześć. Jestem na 4 roku studiów, od roku też pracuję i myślę z ogromną niechęcią o studiach i pracy, już mnie to nie cieszy jak kiedyś. Na studiach już się nie rozwijam, na mgr same nieciekawe przedmioty. W pracy nuda, ciągle to samo. Mam ochotę rzucić to wszystko. Nie zależy mi już na karierze i pieniądzach. Czy jest ktoś kto również miał taki kryzys? Możecie cokolwiek poradzić? Z góry dziękuję.

Myślę o tym, żeby zrobić mgr z czegoś humanistycznego ale nie mam pojęcia co dalej.

A kto nie miał takiego kryzysu w dzisiejszych czasach?

2

To moze zmien prace na jakas ciekawa w takim razie? :) Zamiast klepac formatki buduj statki kosmiczne na przyklad.

0

@Shalom: co Ty masz z tymi statkami ?

4
Czarny Karp napisał(a):

Nie zależy mi już na karierze i pieniądzach

przestan ciagnac kase od starych to zacznie ci zalezec

Czarny Karp napisał(a):

Czy jest ktoś kto również miał taki kryzys?

tak, kazdy zalosny mamisynek :)

odpowiadajac na pytanie z tematu - idz do psychologa, tam bedziesz mogl powaznie pogadac o takich 'problemach'

0

A może to overkill i brak odpoczynku?

0

Poważnie zacznij od urlopu może. Mi to wygląda na przemęczenie, a potem myśl o swojej rodzinie.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1