GIt/SVN podczas pracy samodzielnej

0

Szybkie pytanie - co sądzicie o używaniu tego typu narzędzi podczas samodzielnej pracy, do tego realizowanej na jednym kompie (odpada kwestia synchronizacji między kilkoma maszynami)?

Wiadomo, że w wypadku pracy zespołowej jest to praktycznie koniecznością, ale co w sytuacji, gdy piszecie coś sami?
Co sądzicie - warto, czy wprowadza to więcej zamieszania i jest tzw. "przerostem formy nad treścią"?

I nie chodzi mi o dyskusję odnośnie konkretnego rozwiązania (czyli prawdopodobnie udowadnianie wyższości Git'a nad CVS'em) ale ogólnie o podejście do tematu.

1

Używam gita nawet jak robie projekty żeby sie czegoś nauczyć. Przydaje sie chociażby jak np. chce wypróbować jakas inna biblioteke czy konktrukcje języka to wystarczy że cofne sie do wybranego commita i zrobie nowego brancha. Dodatkowo zawsze możesz eksperymentować z różnymi mechanizmami gita w pracy lokalnej i sie ich uczyć na nieco większym kodzie niż 2 - 3 pliki.

2

Jak coś co robie zajmie mi dłużej niż godzina czy 2 to zawsze używam gita No cóż, przede wszystkim git jest o wiele łatwiejszy w użyciu niż pendrive (bo rozumiem że autor robi kopie zapasowe) i robienia jakiś dziwnych folderów z wersjami, i nie wiem za bardzo dlaczego fakt że sam nad czymś pracuje sam miałby coś zmieniać.
A przerostem formy nad treścią jest stosowanie pendrive to trzymania kodu jak mamy dostęp do internetu oO

4

A ile razy się zdarzyło że cośtam chciałeś zmodyfikować i nagle wszystko przestało działać? ;)

2

Przy pierwszych własnych projektach używałam "dla sztuki" żeby się nauczyć posługiwać vcs-ami, teraz robię to z faktycznej potrzeby, by zawsze mieć możliwość powrotu do ostatniej działającej wersji.

3

Domniemywam, że działasz na Gicie/SVN-ie w pracy i chodzi Ci jedynie o użycie tego w domu. Myślę, że:

  1. Czasem, przy większych projektach warto, żeby ćwiczyć polecenia, których rzadko używa się w pracy.
  2. Łatwiej jest eksperymentować, jak wspomniał @Veox.
  3. Warto robić kopie zapasowe (zapezpieczać się przed przypadkami "losowymi"), jak wspomniał @scibi92.
  4. Warto zabezpieczać się przed sobą samym, jak wspomnieli @Shalom i @koffeina.
  5. Może Ci to pomóc czuć, że panujesz nad kodem/projektem, lub: pomagać śledzić, co dzieje się w projekcie – nieocenione, jeśli od pewnego stopnia wielkości projektu właśnie przez chaos nie chce Ci się już go ciągnąć.
  6. Może Ci to pomóc wrócić do własnej myśli – dlaczego wczoraj to coś zostało w ogóle zrobione? Lub: dlaczego w październiku 2017 zrobiłem to, a nie coś innego? A rzeczy, których w ogóle nie zrobiłeś (więc nie można opisać ich w commitach), możesz opisać na przykład w komentarzach.
0

@Silv:

  • odnośnie ćwiczenia to masz rację, ale mi nie chodziło o naukę/szlifowanie obsługi tego narzędzia, tylko o realne korzyści wynikające z jego stosowania (albo przerost zamieszania z nim związanego nad pożytkiem)
  • kopie zapasowe mogą się robić bez tego - np. jakiś google drive i synchronizacja katalogu projektu z chmurką
  • co do reszty - masz rację :D

W takim razie kolejne pytanie do tych, którzy używają Git/CVS "solo" - gdzie to trzymacie?
Lokalnie na kompie, na którym kodujecie? Na innej maszynie/serwerze ale w ramach LAN? Gdzieś zupełnie zdalnie?
Opcja pierwsza może ułatwić cofanie się do starszych wersji, ale nie zapewnia zabezpieczenia przed np. padem dysku.

1

Ja u siebie używam gita, żeby co jakiś czas robić "działającą wersje" do której potem mogę wrócić (aczkolwiek intelij chyba ma budowaną historię) i potem trzymam sobie ewentualnie to na jakimś githubie jako prywatne

1

Warto ale wymaga solidnej dyscypliny bo jak się pracuje samemu to ja mam Ttak, że chce mi się skakać z jednego taska na drugi i w jednym branchu robi się bałagan.
Każda istotna zmiana czy planowana funkcja czy sprawdzenie jakiegoś podejścia to nowy branch i ewentualny merge.

0

No to zapytam jeszcze raz (bo poprzednie pytanie gdzieś się zgubiło w tłoku innych postów).

Pytanie do tych, którzy używają Git/CVS "solo" - gdzie to trzymacie?
Lokalnie na kompie, na którym kodujecie? Na innej maszynie/serwerze ale w ramach LAN? Gdzieś zupełnie zdalnie?
Opcja pierwsza może ułatwić cofanie się do starszych wersji, ale nie zapewnia zabezpieczenia przed np. padem dysku.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1