Kobieta w branży IT

0

Hej, jak przedstawiają się szanse kobiet w IT, zwłaszcza w programowaniu?
Od kobiet wymaga się więcej, mniej czy płeć jest bez znaczenia?
Jest "szklany sufit", czy nie?
Jak wyglądają szanse kobiet w Polsce i za granicą (DE, UK, US, CA)?

0

To zależy co umiesz i zależy od tego, do jakiej firmy trafisz :D

1

Jest spory seksizm. Zarówno w Polsce, jak i w CA. Szklany sufit też, aczkolwiek w dużej organizacji może być pod tym względem lepiej, ale nie zawsze (nawet w Googlu były "incydenty"). Są kobiety bardzo wysoko więc nie ma rzeczy niemożliwych, ale może być trudniej. Oczekiwania są mniej takie same, aczkolwiek możesz natrafić na kretyńskie żarty i niedoszacowanie twoich umiejętności, aczkolwiek tutaj dużo zależy od konkretnej kobiety i jej postawy. Wyraźnie postawienie sprawy potrafi dużo załatwić. Warto wiedzieć, że kobiety częściej niżej oceniają swoje zdolności niż mężczyźni przez co rzadziej szukają sytuacji do zaistnienia i awansu, świadomość w tym temacie jest ważna. W innych krajach jest to bardziej uświadomione, w Polsce (nawet na tym forum) są osoby, które uważają, że kalendarz z pracownicami w kusych ubraniach to rzecz okej.

Dzieje się też sporo dobrego na rzecz zmiany sytuacji.

0

Nie ma żadnej różnicy czy kobieta czy mężczyzna jeśli chodzi o IT...
Wręcz powiedziałbym, że jeżeli jesteś kobietą, to nawet działa to na plus.

2

Nie ma w IT "szklanego sufitu" wobec kobiet.

Przeciwnie, ze względu na zamiłowanie do parytetów w USA i CA, szanse kobiet w IT przewyższają możliwości mężczyzn.

Zachodniemu pracodawcy obojętne jest jakiej płci jest pracownik. Ważne jest kreowanie wizerunku przedsiębiorcy tolerancyjnego, nie dyskryminującego nikogo. Płeć pracownika jest kwestią wtórną, istotną jednak ze względu na wizerunek pracodawcy. Ważne że można napisać "prowadzimy politykę równych szans, połowa naszych pracowników to kobiety".

Powoduje to, że na chwilę obecną kobiety znajdują się na pozycji uprzywilejowanej wobec mężczyzn. Od kobiet wymaga się mniej niż od mężczyzn. W równych kwalifikacji kandydata i kandydatki zatrudnia się w przeważającej liczbie przypadków kobietę. Kobietom częściej wybacza się błędy w pracy.

Dotyczy to w równym stopniu rynku pracy w Polsce, po prostu razem z zachodnimi korpo importujemy na nasz rynek pracy zachodnią kulturę pracy.

Odmienna jest sytuacja w PL w małych firmach, gdzie ze względu na ograniczone zasoby ludzkie i liczne obciążenia podatkowe liczy się każda złotówka. Małe firmy nie mogą sobie pozwolić na faworyzowanie kobiet ze względów wizerunkowych. Mali pracodawcy obawiają się też np. urlopów macierzyńskich.

1
W innych krajach jest to bardziej uświadomione, w Polsce (nawet na tym forum) są osoby, które uważają, że kalendarz z pracownicami w kusych ubraniach to rzecz okej.

Dzieje się też sporo dobrego na rzecz zmiany sytuacji.


A u nas, w międzynarodowym banku, gdzie w mejlach jest ciągle politycznie poprawna sraczka, koleżanka z HRów (czy czegoś w ten deseń) przyniosła nam kalendarz z SII:
http://demotywatory.pl/4728392/Polska-firma-informatyczna-o-nazwie-Sii-Polska-postanowila</p>

Poza tym uważam, że kobiety się panoszą. Robią hałas obcasami, a przecież mogłyby założyć jakieś wygodne i ciche buty, tak jak faceci. Tym stukaniem przeszkadzają w pracy poważnym ludziom, ciężko się skupić na programistycznych rozkminach. Open space to nie wybieg dla modelek, tu pracują profesjonaliści.

0

A u nas, w międzynarodowym banku, gdzie w mejlach jest ciągle politycznie poprawna sraczka, koleżanka z HRów (czy czegoś w ten deseń) przyniosła nam kalendarz z SII:
http://demotywatory.pl/4728392/Polska-firma-informatyczna-o-nazwie-Sii-Polska-postanowila

Fajne, też chcę :) Ten kalendarz był tylko dla kobiet, czy mężczyźni też mogli pozować?

1

Z moich obserwacji albo płeć nie ma znaczenia albo w przypadku niektórych miejsc kobiety mają "fory". O przypadkach ekstremalnych jak parytety w google to nawet nie wspominam bo nie warto.
ESA na przykład ma narzucone, że jeśli w rekrutacji zostaną dwie osoby o porównywalnych kwalifikacjach i doświadczeniu to pozycje ma dostać kobieta. To wszystko ofc w imie "równouprawnienia".

2

ad Skromny Rycerz:
Modelki są w magazynach dla panów, w magazynach dla pań, w ulotkach sprzedażowych, na billboardach i w ogóle wszędzie. Każdy chce oglądać modelki, ale modele już niespecjalnie cieszą się zainteresowaniem. Wobec tego kalendarzy z panami jest mniej. Jeśli chcesz to zmienić to możesz zrobić szeroką akcję uświadamiającą i nagabywać ludzi do tego, by kupowali gazety i inne bzdety wypełnione zdjęciami modeli. Myślę, że zamiast dokonać rewolucji dostaniesz co najwyżej sugestie byś się odpieprzył.

Mimo, że większość może nie lubić tego typu zabaw. Jak i bycia traktowanym jak obiekt do oglądania, zamiast normalny człowiek/pracownik.

Kobiety oceniają wygląd i charakter facetów i odwrotnie - faceci oceniają też kobiety. Robią to jednak we własnym gronie, tzn kobiety plotkują o facetach z koleżankami, a faceci gadają o koleżankach z kolegami. Z tego względu słyszysz tylko część ocen.

Nie wiem co chciałeś zresztą przekazać. Jak widzę kogoś nowego to nie wiem co sobą reprezentuje oprócz wyglądu i mowy ciała. Dotyczy to zarówno facetów jak i kobiet. Mogę sobie pomyśleć, że ten facet to jest drętwy, tamten jest wyluzowany, jeszcze inny ma niezłą stylówę, a inny wygląda jak dziad. Nie dzielę się tymi przemyśleniami z kolegami, bo ich to w ogóle nie obchodzi. Nie będę ich więc zanudzał takimi banałami.

Czy pochwalenie koleżanki mówiąc, że ładnie się uśmiecha albo jest w moim typie jest już wstrętnym seksizmem czy jeszcze nie?

0
datdata napisał(a):

Jest spory seksizm. (...) są osoby, które uważają, że kalendarz z pracownicami w kusych ubraniach to rzecz okej.

A co w tym kalendarzu jest seksistowskie? Mężczyźni nie byli objęci zdjęciami? To był taki seksizm wobec mężczyzn?

Też bym chciała pozować.

1 użytkowników online, w tym zalogowanych: 0, gości: 1